Bardzo słaby występ Angoli, zupełnie nie poznawałem drużyny z meczu z Marokiem. Manucho miał w drugiej połowie raptem jedną szansę (zbyt lekki strzał głową w końcówce), środek pola totalnie zdominowali piłkarze Bafana Bafana. Gol Majoro faktycznie dobry, chyba wszyscy byli przekonani, że będzie dogrywał do któregoś z partnerów.
Teraz "Czarnym Antylopom" pozostaje liczyć na remis w meczu Maroko - Republika Zielonego Przylądka.



