Ma przebłyski, ale weźmy całokształt. Ile razy wypluwał piłki przed siebie, nie potrafiąc jej sparować do boku. Przykład z Liverpoolem, choć tam Rafael też zawinił ale dużo takich bramek było. Górne piłki tylko piąstkuje, bo nie ma nawet masy, żeby wjechać w młyn i ją złapać. Z Blackburn w poprzednim sezonie, to przebił samego siebie. Jemu brakuje po prostu babola, jakie notował Mark Boesnich, żeby definitywnie go skreślić. Oczywiście jest wartościowym bramkarzem, ale liga angielska, to nie jego miejsce. Jestem wręcz przekonany, że Tomasz Kuszczak teraz spokojnie radziłby sobie lepiej.Daaaamian pisze:Poważnie z tym De Geą piszesz?



