Nawet Łukasz był zaskoczonyBundesliga.com: Łukasz, powiedz jak z Twojego punktu widzenia przebiegała akcja, która doprowadziła do rzutu karnego.
Łukasz Piszczek: - Byłem przy piłce, nastąpił kontakt z przeciwnikiem. Trudno mi powiedzieć czy za takie coś należy się rzut karny. Nie chciałem upaść, chciałem dalej biec jednak straciłem równowagę i... usłyszałem gwizdek sędziego.
Czy byłeś zaskoczony decyzją sędziego?
- Tak, trochę mnie ta decyzja zaskoczyła, ale co miałem zrobić.


