Ja bym proponował odróżnianie przewrócenia się po drobnym (a czasem wcale nie takim drobnym) kontakcie w pełnym biegu z przeciwnikiem od celowego symulowania bez takiego kontaktu, bo pewnie gruba większość sytuacji w tych skandalicznych filmikach, których nie oglądałem w całości jest tego pierwszego rodzaju. Część "nurków" to nawet ewidentne faule. Tego drugiego rodzaju to więcej poza wymienionymi już Suarezem, Alexisem i owszem Di Marią ma choćby Rooney. Tym bardziej, że Ronaldo jest regularnie kopany po nogach (w szczególności kostkach) i sędziowie tego nie gwiżdżą (nawet gdy polała się krew w jednym ze spotkań a w innym kostka napuchła). Cierpi za wizerunek z młodości. O tym była mowa przy braku chronienia przez arbitrów. Za faule na Messim kartki są dawane częściej niż za faule na Ronaldo.
Nie trzeba być atletycznym żeby nie przewracać się w mnóstwie sytuacji, w których większość jak nie wszyscy piłkarzy się przewraca. Czasem nazywacie to symulowaniem a czasem "zwracaniem uwagi arbitra". W zależności od tego o kim mowa i w jakiej gra drużynie. Stara śpiewka.
Najlepszy przykład na pierwszą część poprzedniego akapitu to potężne nokautujące "uderzenia" i odepchnięcia, które nie zabolałyby nawet drobnej panienki i często kończące się nawet czerwonymi kartkami a minimum żółtymi. Piłkarze jednak to lubią.
Ilość filmików na youtube o niczym nie świadczy. Byle leszczyk, który guzik wie o piłce jak usłyszy Ronaldo to krzyczy "płaczek i nurek". Najczęściej taki leszczyk biega w koszulce Messiego i ogląda dwa mecze w sezonie. A Alexis? Kto to jest Alexis? Takich piłkarzy nikt nie wrzuca po każdym "nurku", bo mało kogo to obchodzi.



