Akurat zdjęcie Cesca było dobrym wyborem. Dziś przypominał mi tego gościa z "4" z drugiej połowy ubiegłego sezonu. Biegał bez celu, jego pressing był nieskuteczny i nieprzemyślany, w defensywie pojawiał się od święta, w rozegraniu miał wiele lepszych meczów u nas, zmarnował świetną sytuację. Pozytywów w jego grze było mniej więcej tyle co u Pedro czy Messiego. Ten poza dwoma nieziemskimi gałami do Alby zastopowanymi czubkami palców przez Pereirę (?), jedną do Cesca i perfekcyjnym karnym, zagrał niesamowitą kaszanę.
Najlepsi w naszej drużynie Alba i Busquets - pierwszy imponował wejściami ofensywnymi i powrotami, drugi niesamowicie uwalniał nas spod presji VCF.



