Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post autor: franz » 04 lut 2013, 16:37

Tak jak pisałem w temacie o polityce:
franz pisze:S: Wydaje mi się, że ostatnie posty nie pasują do tego tematu. Sam moderator zaczynał tu dyskusje, więc trochę automatycznie zgodziłem się na takie "dictum". Chyba warto na przyszłość o dziennikarzach, gazetach, ich poziomie, autorach itd. itp. wypowiadać się w temacie "Przegląd prasy", który powinien służyć nie tylko jako miejsce do wklejania linków z prasy właśnie, ale też dyskusje o tych artykułach/prasie/dziennikarzach. Politykę zostawmy dla polityków
Tak więc przechodzę do bardziej odpowiedniego tematu, a jakiegoś uprzejmego moda proszę o zmianę tematu na np "Artykuły prasowe warte przeczytania/Dziennikarze/Prasa" czy coś w tym stylu. Przeniesienia postów o dziennikarzach z tematu o polityce nie wymagam - wiem jaką ta operacja sprawia Wam trudność szanowni panowie moderatorzy :wink:
Cris7 pisze:Zapewne masz rację. To jednak trochę zabawne biorąc pod uwagę jeden z tekstów Ziemkiewicza po odejściu z URz, w którym pisał, że ma to szczęście, w odróżnieniu od kilku młodszych kolegów, że ze względów finansowych nie musi naginać swoich norm moralnych. Nie cytuję dosłownie, ale o to mniej więcej chodziło. Młodsi mają kredyty na głowie, jest kryzys, a on ma trochę więcej szczęścia.

Co do nowego tygodnika Lisickiego, to trochę mnie rozczarował pierwszy papierowy numer. W jakimś stopniu rozumiem, że pierwszy numer poświęcili wyjaśnieniu sytuacji i rozliczeniu z "czystkami Hajdara", ale przez to mało było ciekawych tekstów.

Zgoda co do pana Waldemara, choć jeszcze od czasu do czasu zdarzy mu się napisać coś w starym stylu
Ziemkiewicz jest człowiekiem, który dzisiejszą pozycje finansową zawdzięcza tylko sobie/swojej ciężkiej pracy - co oczywiście nie usprawiedliwiało by go w przypadku powrotu do Rz. Powiedzmy sobie szczerze była by to pełna kompromitacja. Z uwagi na to, że "Młodsi mają kredyty na głowie, jest kryzys, a on ma trochę więcej szczęścia." powrót do Rz = całkowita utrata twarzy.

Na razie wiemy tylko, że był to jednorazowy tekst umieszczony w Plus Minus, którego tematem był ruch narodowy/tradycja endecji w współczesnym życiu publicznym w Polsce. Temat dla RAZa istotny, więc chciał zaprezentować swoje zdanie/bronić swoich poglądów. Umieścił tam swoją polemikę z Dawidem Wildsteinem i był podpisany jako publicysta tygodnika Do Rzeczy. Nie jest to stała współpraca, na wierszówkę od Hajdarowicza skazany nie jest. Mnie to nie przeszkadza, jako "gość na łamach", który reprezentuje swój światopogląd może i w Wyborczej występować (no może bez przesady :wink: ). W każdym razie nie może się odizolować od świata/zjeść do podziemia tylko i wyłącznie z powodu nieprzyjemnej zagrywki właścicieli Rz przy rozstaniu. Choć oczywiście wyrok już został wydany i bez względu na fakty, RAZ już jest opluwany jako sprzedawczyk, zdrajca itd.

Warzecha kompromituje się na pejsie: pisząc, że "honorarium płacą mu czytelnicy" (w upadającej Rz :lol: ). Nie wiem czy ktoś tego pana bierze na poważnie, jeśli tak to jest to duży błąd :)

Semka, Baranowska i Zychowicz byli związani z Rz do końca stycznia (info telefoniczne). Z uwagi na te zobowiązania nie mogli, tak po prostu "trzasnąć drzwiami".

Mazurek to... no Mazurek. Kolorowy ptak. I to jest jego duża zaleta.

Pan Waldemar - z całym szacunkiem dla jego twórczości czysto literackiej (nawet jego radykalni adwersarze przyznają, że momentami jest świetna) na gruncie felietonu radzi sobie gorzej. Zgrane tematy o których pisał, nadużywanie swojej "maniery literackiej" + trochę bufonady i megalomanii. Chyba to ostatnie zdecydował o rozpoczęciu wojenki podjazdowej z Ziemkiewiczem (tym bardziej śmieszne, że sąsiadują ze sobą na łamach jednej gazety). Zaś podjazdu pod Karnowskich nie skomentuje, tego rodzaju insynuacje... no cóż szkoda słów :? Zresztą już w poprzednich tytułach w których pisywał, pan Waldemar pokazywał pazur i to nie tylko w swoich felietonach - kłótliwa z niego bestia :wink:

Pierwszy numer mi się podobał. Dziś straszne rozczarowanie zarówno wSieci jak i Dorzeczy. Po pierwsze okładki. Po drugie tematy numeru/istotne treści. Wiele dużo istotniejszych rzeczy dzieje się w Polsce (i UE) niż ostatnia "afera" o związki partnerskie. Liczyłem, że akurat te tytuły prasowe zajmą się poważniejszymi zagadnieniami. Cóż - marzenia nic nie kosztują :)

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”