Bzrury plecisz, kolejny raz, nie pierwszy. Skoro wyjezdza tu gosc z klamiliwym opisem sytuacji, gosc ktory nie jest zadnym autorytetem, a co ciekawe, uwaza sie za niego, podaje ci , czytaj uwaznie, argument nie do zbicia. Patrz i podziwiaj: Miedzynarodowy sedzia z Marki, ktora niezywkle chetnie znajduje cos na Barcelonę, nie miał tutaj zadnych watpliwosci. Zadnego karnego. No, podejmnij teraz dyskusję.bartbuks pisze:W takim wypadku jeśli szczurek z okręgówki nie ma prawa komentować sędziowania, to Ty tym bardziej, no chyba, że jesteś międzynarodowym arbitrem.DREWNIANY SRACZ pisze:Żaden sedzia ponizej miedzynarodowki nie ma prawa tyu wyjezdzac ze swoimi opiniami jako "jenynie prawdziwymi". Czy ten uzytkownik nim jest? Nie jest. Jest jakims nieistotnym szczurkiem w poziomie okregowki. w Polsce! Nie wspomne ze juz wielokrotnie udowodnil tu swoja nieobiektywnosc
Naczucz sie czytac, bo słabo to wyglada w twoim przypadku.
wiem ze ciezko dla ludzi w twoim zawodzie o czestą celebrację sztuki pisania, ale dalbys sobie spokoj, kazde kolejne zdanie, ktore starasz sie mozolnie sklecic -a sprawia ci to, górniku, wielki wysilek, wyglada coraz bardziej nieudolnie, no i zostales po raz enty osmieszony i zrowany z ziemią, a mozna wrecz napisac: wdeptany w ziemię (ja wiem, lubisz byc pod ziemią). Ale mam dla ciebie dobrą nowine, niedlugo do pracy, schowasz sie w kopalni i nie bedzie widac czerwonej ze wstydu gęby.cloner pisze:Drewno: żadne nerwy, musiałem po prostu język dostosować do partnera w dyskusji.



