Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz, a że lubię ludzi poprawiać to trzymaj: studiowałem filologię polską, licencjat mam ze specjalności dziennikarskiej, poprawną polszczyzną się posługuję od dziecka. Włącznie z pisaniem, co Tobie niestety nie wychodzi, brak polskich znaków diakrytycznych (trudne słowo, znajdź w google.pl), częste powtórzenia, słownictwo bardzo ubogie. Obawiam się, że mam do czynienia, albo z 30.latkiem, w takim wieku jest dużo osób przeciętnie wykształconych, niepotrafiących się składnie wypowiadać i logicznie używać argumentów, nie mówiąc już o jakiejkolwiek racjonalizacji swych działań, albo studiujesz na politechnice fizykę. I drugie wyprowadzenie z błędu, jestem właśnie w pracy, mam ten ogromny komfort, że mam prawo przesiadywać cały dzień pracy przed laptopem surfując po Internecie i tocząc takie - zupełnie zbędne - dyskusje z jakimiś trollami.DREWNIANY SRACZ pisze:wiem ze ciezko dla ludzi w twoim zawodzie o czestą celebrację sztuki pisania, ale dalbys sobie spokoj, kazde kolejne zdanie, ktore starasz sie mozolnie sklecic wyglada coraz bardziej nieudolnie, no i zostales po raz enty zostales osmieszony i zrowany z ziemią, a mozna wrecz napisac: wdeptany w ziemię (ja wiem, lubisz byc pod ziemią). Ale mam dla ciebie dobrą nowine, niedlugo do pracy, schowasz sie w kopalni i nie bedzie widac czerwonej ze wstydu gęby.



