O ile dzisiaj najchętniej bym Lewandowskiemu wyjebał, o tyle nie mogę się z Tobą zgodzić.
Nie ma jakiegoś wielkiego grania pod Roberta w BVB. Z Kubą się nie lubią, Goetze jak sobie nie przypomni, że ma na boisku 10 kumpli to potrafi przez cały mecz sam zapierdalać, Reus ewidentnie lubi pograć z Lewandowskim i z Goetze a Groskreutz haruje dla drużyny.



