Na podstawie dotychczasowych decyzji Conte można dojść do wniosku, że Antonio na stałe odszedł od tego schematu. Teoretycznie można pisać, że bez Giovinco i Pepe trzyosobowa ofensywa jest nie do złożenia, ale gdy Conte miał taką możliwość w styczniowych spotkaniach, dzięki czemu brak Chielliniego i Asamoaha by był mniej odczuwalny za każdym razem trzymał się 3-5-2. Zwykle mi to nie przeszkadza, ale gdy jest kryzys kadrowy taka decyzja już dziwi.
PS: Caceres zagrał cały mecz z Hiszpanią?


