Gramy czwórka w obronie, ale nie wiem czy to ma jakis wiekszy wplyw na gre zespolu. Stawiałbym raczej, ze Strama pogrozil paluszkiem, bo jest walka, zaangazowanie czy agresja w odbiorze.
Odpuszczenie Rigioniego przez Gargano to byl kryminał. Takie zachowania nie moga sie powtarzac, bo to niewazne ile bramke strzelimy to sa 100% dla przeciwnika i znow trzeba bedzie sie meczyc. Jeszcze raz fatalnie obcieli sie obroncy przy wolnym gdzie nieduzo pomylil sie Acerbi. Poki co udało sie wcisnac dwie bramki, ale byly sytuacje (szkoda szczegolnie kontry i wykonczenia Gargano) na wiecej i oby sie to nie zemscilo i oby Inter podszedł z takim samym nastawieniem na druga czesc spotkania. Warto tez pamietac, ze pierwszego gola podarował Interowi golkiper Chievo, wiec absolutnie nie mozna dodawac sobie 3 pkt.



