No i jest +12 nad City co wydaje się olbrzymią przewagą, na weszło już piszą o tytule, ale po przygodach z poprzedniego sezonu się jeszcze wstrzymam. Wygląda to znakomicie, ale nie będę jeszcze szukał na allegro napinkowych koszulek nawiązujących do 20. tytułu, bo tak zachowywałem się pod koniec poprzedniego sezonu i dostałem pomarańczkę.
Dzisiejszy mecz bardzo dobry, tzn. gra jak gra, bo wiadomo, chodziło o wygraną jak najmniejszą siłą i to się udało, Wielki Sir Alex Ferguson kapitalnie to wszystko rozegrał. Po pudle Persiego na początku niezwykle się bałem, przed meczem też czułem jakąś wpadkę, a tu proszę, pewne i zaskakująco łatwe trzy punkty.
To teraz można się skupić na Realu



