Re: Real Madrid - Manchester United

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Real Madrid - Manchester United

Post autor: Morrow » 13 lut 2013, 16:01

Jest taka możliwość, o której pisze Kamil ale jednak Kagawa odpoczywał po świetnym meczu w kadrze co wydawało się jasnym sygnałem, że dziś zagra. Zawsze też Rooney może być za plecami Robina a Kagawa na boku gdzie też już był sprawdzany. Ewentualnie boki Valencia - Young, najbardziej defensywne jakimi dysponujemy. Opcji Ferguson ma bez liku ale wybierze z pewnością któryś wariant defensywny, nie musimy się zabijać o wygranie tego meczu, to dwumecz i rewanż gramy u siebie, najważniejsze to ustawić się w jak najlepszej sytuacji przed meczem na OT i nie przekreślić w Madrycie swoich szans na awans. Analogia z Kloppem jest słuszna, BVB pokazała, że taki styl jaki prezentują bardzo nie odpowiada Królewskim a my mamy zawodników pasujących do właśnie takiego wariantu.

Oczywiście niezależnie od wyniku ten dwumecz będzie sprowadzany do porównywania sił obu lig, co ma się tak do rzeczywistości jak to, że BVB ograła w grupie mistrza Anglii i Hiszpanii więc Bundesliga jest obecnie najlepszą ligą świata. Zadecydują pewnie niuanse ale trzeba pamiętać, że z tak mocną drużyną jak Real, nawet mimo kiepskiej postawy w lidze, MU w tym sezonie jeszcze nie grał bo czołówka angielska jednak obniżyła loty. City, które wydawało się, że lada moment dołączy do europejskiego topu wykonało krok w tył, Chelsea jest nadal w fazie przebudowy i jest wciąż drużyną nieukształtowaną. Real to jednak półka wyżej IMO.

Królewscy nie leżą nam tak jak im nie leżą Bayern i Juventus ale graliśmy z nimi tak dawno, że zweryfikujemy ten osąd. Co do statystyk podanych przez fieldy'ego to do części nie przywiązywałbym uwagi, bezbramkowe remisy w Hiszpanii to melodia przeszłości, teraz jesteśmy nieco inną drużyną zarówno jeśli chodzi o atak jak i o obronę, jestem przekonany, że jakieś bramki dziś padną choć zupełnie nie mam pojęcia w którą stronę. Bilans Fergusona z Mou mam nadzieję, że też trzeba będzie zweryfikować na korzyść Szkota bo w ostatnich latach mam wrażenie, że paradoksalnie zmierzający w kierunku emerytury Ferguson się jeszcze rozwinął i poprawił podczas gdy Mourinho przestało wszystko wychodzić jak to miało miejsce do tej pory.

Zarazem boję się tego meczu i nie mogę się go już doczekać. Od rana praktycznie co chwilę łapię się na tym, że myślę tylko o tym spotkaniu, składach, taktyce i możliwych scenariuszach. Dla takich momentów uwielbiam piłkę nożną.

Wróć do „Puchary Europejskie”