Pełna zgoda. Duet Gomez-Mandzukic jest możliwy tylko w momencie gonienia za wynikiem w końcówce meczu. Natomiast Lewandowski wg mnie przynajmniej może być nawet alternatywa dla Kroosa (zwłaszcza jakby tenże musiał zastępować Schweiniego)sickstick pisze:O ile w wyższość Lewego nad Mandzukiciem i Gomezem nie chce mi się wierzyć, o tyle przewaga Polaka polega na tym, że świetnie spisywałby się także jako cofnięty napastnik. Tymczasem duet Mandzu-Gomez jakoś nie straszy kreatywnością.


