Tym bardziej, że twórcy Xboxa nie śpią, to byłoby dziwne rozwiązanie ze strony Sony. To już nie są czasy kiedy Sony panowało niepodzielnie na rynku, mogło robić co tylko chciało a za konkurencję miało Dreamcasta, Gamecube czy pierwszego Xboxa, do którego mało kto był przekonany. Xbox przy okazji 360 wskoczył na wyższy poziom i nic nie zwiastuje na to żeby miało się to zmienić. Nintendo też jest silnym graczem choć ono uderza w nieco inny target.
Biorąc pod uwagę, że ekskluzywnych gier na dane konsole będzie coraz mniej i pewnie nadal wszystko będzie zmierzać do multiplatformowości to może być strzał w stopę. Rozumiem próby ograniczenia piractwa, które mocno dało w kość Xboxowi ale walka z rynkiem wtórnym?



