Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9003
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2398

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: moody » 17 lut 2013, 10:39

tylu bledow w jedna strone w meczu nie pamietam od czasu meczu z osasuna w zeszlym sezonie (3-2 dla osy), no moze w meczu z atletico (na korzysc barcelony tym razem). komentarz roury "Nie będę komentował pracy asystenta arbitra. Mecz trochę nam się skomplikował przez parę niedociągnięć w defensywie" baaaardzo dyplomatyczny, nie chce myslec, co wyprawialby na konfeencji PEWIEN trener INNEGO zespolu :P ale nie bede sie czepial sedziow - raz, ze udalo sie wygrac, a dwa, ze przy ocenianiu spalonych jestem duzo bardziej wyrozumialy, niz przy faulach, bo to sa sytuacje niemal niemozliwe do ocenienia i trzeba polegac na instynkcie

messi grajacy praktycznie w pomocy przesadzil o kolejnym zwyciestwie zdobywajac bramki numer 300 i 301 dla barcelony - wieku 25 lat :boje się: (z ciekawosci porownalem z maradona - ten w calej karierze klubowej zdobyl 311 bramek). nie bedzie juz takiego pilkarza, oj nie bedzie. kim ja sie bede jaral jak leoś skonczy kariere? :( cieszy bramka z wolnego, bo po swietnym poczatku sezonu w tym aspekcie potem wrocil do obijania slupkow i poprzeczek. chociaz akurat wczorajszy strzal nie byl perfekcyjny i tono mogl go spokojnie obronic

teraz milan. juz rok temu spodziewalem sie latwej przeprawy, bo sporo mediolanczykow ogladalem i nie robili na mnie wiekszego wrazenia, a o dziwo bronili sie calkiem dobrze. co prawda kiedy wynik dwumeczu zmuszal ich do strzelania goli, to nawet nie potrafili stwarzac sytuacji, ale i tak sprawili wiecej problemow, niz myslalem. w tym roku milan jest slabszy, a barcelona mocniejsza (nawet pomimo faktu, ze jeden gol stracony w meczu to juz niemal pewnik), wiec brak awansu bedzie kompromitacja

Wróć do „Hiszpania”