Wygrałem Puchar Ligi Angielskiej z czego jestem bardzo dumny bo to pierwsze trofeum w Anglii a rozgrywki wygrałem grając niemal samymi rezerwowymi! Dopiero na finał wystawiłem paru zawodników pierwszego składu, ale np w ataku od początku do końca grali Benzia i Babacar i ten pierwszy został królem strzelców turnieju
W LM odpadłem w ćwierćfinale z Valencią różnicą jednej bramki, ale w obu meczach komentatorzy zgodnie twierdzili, że Sroki były ekipą zdecydowanie lepszą, co z resztą potwierdzały statystyki. Niestety zabrakło mi chyba doświadczenia w LM.
W Pucharze Anglii jestem już w półfinale gdzie zmierzę się z Evertonem. Tutaj też gram praktycznie tylko rezerwami, ale półfinał i ewentualny finał potraktuję już raczej poważnie.
Natomiast w lidze znowu jest grubo. Mistrzem zostanie raczej Manchester City, który w poprzednim sezonie w idiotyczny sposób dał sobie odebrać tytuł w końcówce, na rzecz lokalnych rywali. W tym raczej już cudów żadnych nie będzie.
Ja jestem na piątej pozycji, o 4 miejsce będę się bił z Arsenalem (mam tyle samo pkt co Kanonierzy, ale oni mają jeden mecz zaległy) , Evertonem (1 pkt mniej) i być może Tottenhamem (5 pkt mniej). Niestety wspomniany Arsenal będzie grał w półfinale LM z Valencią..., w drugim United gra z Barcą. Tak więc gdyby Arsenalowi udało się wygrać CL, to nawet prześcignięcie ich w ligowej tabeli nie wystarczy do awansu. Trzecia w tabeli Chelsea już raczej nie do ścignięcia.
Znowu mam fatalny terminarz w końcówce. Teraz jeszcze dwa łatwiejsze mecze ze Stoke i Swensea, ale potem
Everton (puchar)
Everton (liga)
Arsenal (liga)
Chelsea (liga)
I na sam koniec z Wolves...
Spodobało mi się kurczę w LM i trzeba ostro zawalczyć, żeby i w przyszłym sezonie móc tam występować!



