Re: Liverpool (zbiorczy)

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Daaaamian » 17 lut 2013, 23:18

metol pisze:Poza tym pozwolę sobie zauważyć, że masacra nic nie pisał o pajacowaniu tylko w kontekście ligi, co oczywiście Ty założyłeś. Bo tak było wygodniej.
Jasne, że było wygodniej. Tak jak powiedziałem - gdybym napisał taką tezą biorąc pod uwagę występy Suareza w kadrze, to najzwyczajniej w świecie strzelałbym na ślepo. Spotkań reprezentacji nie oglądam, bo - jak słusznie zauważyłeś - gówno mnie one obchodzą prawdę mówiąc.
metol pisze:Ciebie to najwidoczniej gówno obchodzi.
Strzał w dziesiątkę, brawo.
metol pisze:Czekam tylko aż przyznasz się do błędu.
Niezwłocznie to zrobię, jeśli tylko pokażesz mi takie zachowanie Suareza w barwach Liverpoolu w okresie, którego dotyczyła moja rozmowa z Ubekiem. Zapewniam, że nie będę miał wówczas problemu z przyznaniem się do błędu.
metol pisze:Jeśli Daaaamianowi odpowiada to, że przy okazji oszukujecie to spoko.
:arrow:
Daaaamian pisze:Nie zraziły mnie jego symulacje (chociaż ich nie popieram) (...)
Odpowiada mi to? Doprawdy? Wyraźnie napisałem, że tego nie popieram. Mało tego - nigdy nie będę popierał takiego zachowania, niezależnie od tego czy przechyli to szalę zwycięstwa na korzyść Liverpoolu, czy też nie. Jednak to wciąż zawodnik klubu, któremu kibicuję i dlatego nie mam zamiaru się od niego z tego powodu odwracać i - jak już wspomniałem - nazywać "klownem", "mendą" czy "pajacem".
metol pisze:Nie chodzi o żaden okres.
Problem w tym, że tutaj chodziło o konkretny okres i konkretną dyskusję, do której odniósł się fieldy. Gdyby napisał, że Suarez dzisiaj zanurkował, to mógłbym mu tylko przyklasnąć, bo taka jest niestety prawda.
metol pisze:Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
Nie bądź wobec siebie tak krytyczny.

Wróć do „Anglia”