Ja bym winy u sędziów nie szukał. Bardziej bym się skupił na obietnicach Morattiego, który mówił, że w przypadku awansu do LM wyda 30 baniek na skrzydłowego. Teraz drużyna musi zrobić wszystko by nie zająć miejsca w trójce i by nasz prezes obietnicy dotrzymał.
Tak na poważnie to winy za nasze ostatnie wyniki nie szukałbym tylko u zawodników. To nie jest tak, że zawodzą poszczególni piłkarze, tylko całe formacje. atak nie ataku, pomoc nie pomaga, obrona nie broni. Jedyny zawodnik, którego można ocenić indywidualnie, czyli bramkarz, daje radę. Gdyby nie Samir mogło się wczoraj skończyć nie na 4, ale na np. 8 bramkach. Nadchodzi czas weryfikacji Stramaccioniego i widać, że w którymś momencie stracił kontakt w drużyną. Co by nie mówić o naszej grze to początek sezonu był przyzwoity. Potrafiliśmy ograć mocnych przeciwników jak Juventus, Milan, czy Napoli. Teraz to zespoły pokroju Torino robią z nami co chcą. Czasem mam wrażenie, że gramy w 10. albo w 9. na boisku. Zarówno w ataku jak i w obronie to przeciwnik przeważnie ma przewagę liczebną. Nie wierzę, że to wina piłkarzy. Przecież każdy z nich biegać potrafi.
Zmiana trenera w przyszłym sezonie jest raczej nieunikniona, boję się tylko, czy Strama dotrwa przynajmniej do wiosny. Za tydzień derby i ewentualna klęska, podobna do tej wczorajszej, może sprawić, że znów zacznie się zabawa w tymczasowych trenerów. Sezon jeszcze nie jest do końca stracony bo na trójkę mamy szansę, ale z taką grą jak wczoraj to boję się o wywalczenie awansu do LE.



