Jak to szybko sie zmienia.
Strama mial spokojnie pracowac i budowac nowy jakosc Interu. Komfort pracy w postaci czasu dostal ale ciezko mowic zeby jakas dobra jakosc (w kategoriach 18-krotnego mistrza Wloch) uzyskal. Teraz to widac lecz w pewnym momencie sezonu jego zespol mial bodajze 14 punktow przewagi nad Milanem i myslal o mistrzostwie (sam sadzilem ze beda glownym rywalem SD). W podobnym czasie Allegri przezywal ciezkie chwili i wielu kibicow chcialo jego zwolnienia po fatalnym poczatku sezonu. Ja akurat naszego trenera bronilem pisalem ze ma moje pelne zaufanie i potrzeba czasu zeby ogarnal ten bajzel ktory zgotowal mu zarzad jednak wielu nie podzielalo tego zdania. Teraz widze analogiczna sytuacje w Interze. Z ta mala roznica ze raczej nikt Stramy nie broni i komentarze kibicow sa dla niego druzgoczace. Za to w obozie kibicow Milanu temat wywalenia Allegriego mozna uznac za niebyly.
Za tydzien derby i Strama ma szanse troche poprawic humor sobie i kibicom. Ma takze sposobnosc aby przeskoczyc Milan w tabeli. Nie wydaje mi sie jednak zeby tego dokonal i mam wielka nadzieje ze jeszcze go dobijemy.


