Re: FMy

Awatar użytkownika
Lucas07
Junior
Junior
Posty: 10
Rejestracja: 08 lut 2013, 17:18
Reputacja: 0

Re: FMy

Post autor: Lucas07 » 18 lut 2013, 14:33

Przyszedł czas na zakończenie mojej przygody z poznańskim Lechem i małe podsumowanie tego co w Poznaniu osiągnąłem.

W ciągu sześciu sezonów za każdym razem wygrywaliśmy polską Ekstraklasę, notując w tym czasie serię 87. spotkań bez porażki. Do tego pięć wygranych Superpucharów i tylko dwa Puchary Polski. W dodatku w ostatnim sezonie moje rezerwy zwyciężyły w ... Next Gen Series :mellow:.

Na arenie międzynarodowej szło nam nawet więcej niż przyzwoicie. W pierwszym sezonie odpadliśmy w 1/16 Ligi Europejskiej, a następnie rozpoczęły się boje w Champions League. Pierwsza próba zakończona ostatnim miejscem i czteroma punktami w grupie z City, Interem i Galatą. Co ciekawe najlepsi byli w niej Turcy.

W kolejnym roku szło nam już znacznie lepiej i zabrakło tylko punktu do awansu do 1/8. Grupę wygrał Real, ale Sportingu byliśmy naprawdę blisko, najgorsza była Marsylia. W LE ograliśmy Cluj, a następnie lepsze okazało się CSKA Moskwa.

Sezon 2015/2016 to pierwszy awans z grupy, z drugiego miejsca za Barceloną, lecz przed Napoli i Celtikiem. W 1/8 graliśmy z Borussią Moenchengladbach i zwyciężyliśmy dzięki bramce strzelonej na wyjeździe, a w ćwierćfinale pechowo, po dogrywce przegraliśmy z PSG.

Rok później zaoraliśmy w grupie Juventus, Real i Spartę Praga. Wygrania tak trudnej grupy się nie spodziewałem i po cichu liczyłem nawet na poprawę zesżłorocznego rezultatu w fazie pucharowej, lecz tam trafliśmy na maszynę z Liverpoolu. Wpadliśmy pod koła, nikt uciec nie zdołał, LFC w ćwierćfinale (odpadli z United).

Ostatni sezon to największy sukces na arenie międzynarodowej. Najpierw dominacja i 16 punktów oraz zaledwie dwie stracone bramki w grupie z Partizanem, Zenitem i Realem. Drugi rok z rzędu "Królewscy" trafiają na nas w fazie grupowej i ponownie zajmują trzecie miejsce, do 1/8 awansował jeszcze Zenit.

Najpierw pewnie ograliśmy w dwumeczu Valencię, a w ćwierćfinał zaczęliśmy od imponującego 3:0 na Bułgarskiej z Juventusem. Mimo porażki 1:2 w Turynie świętowaliśmy awans do półfinalu Ligi Mistrzów! Tam zremisowaliśmy u siebie bezbramkowo z Arsenalem, a w Londynie okazaliśmy się gorsi, 0:2 i do domu, ale sukces i tak ogromny.

Sporym problemem był kompletnie pojebany terminarz przed meczem z "Kanonierami" ( http://i47.tinypic.com/vpdvet.jpg ) i przez to problemy z kontuzjami oraz kondycją ( http://i48.tinypic.com/6xuwdt.jpg ). Mimo wszystko planowałem zostać na jeszcze sezon czy dwa w Lechu, lecz wtedy prezes Rutkowski (:ANGRY:) sprzedał mojego najlepszego gracza, poznańśkiego Artiego Vidala - Fabrego ( http://i49.tinypic.com/219b0w8.jpg ) i podjąłem decyzję o odejśćiu z Kolejorza.

Największe gwiazdy mojego Lecha:

http://i50.tinypic.com/28rnkt5.jpg
http://i49.tinypic.com/2crsuxk.jpg
http://i47.tinypic.com/30n9q9s.jpg
http://i45.tinypic.com/mb4wo3.jpg

Jak widać sami obcokrajowcy, ale oprócz tej czwórki w swojej kadrze miałem jeszcze tylko Federico Garcete (młodziezowy reprezentant Argentyny) i obcokrajowców, którzy byli w Poznaniu od początku + Jorge'a Ribeiro na pierwszy sezon. Jak na takie wyniki (szczególnie w Europie) to miałem bardzo polski skład.

Teraz trzeba poczekać na ofertę z jakiegoś fajnego klubu (odrzucałem propozycję Milanu czy Interu) lub reprezentacji (jak Guarin i Falcao skończyli kariery nie mając 30. lat to rzuciłem Kolumbię).

Wróć do „Hyde Park”