Moim zdaniem kluczowe z punktu widzenia przyszlosci klubu to cierpliwosc i konsekwencja oraz pokazanie, ze to nie piłkarze rzadza w klubie. Wlasnie z tego punktu widzenia zwolnienie Stramacciniego moze umacniac pozycje graczy, którzy absolutnie w pierwszej kolejnosci zasłuzyli na zjebe po meczach ze Sieną czy Fiorentiną. To pierwsza robota Włocha w seniorskiej piłce, on musi popełniac błedy - podkresla to nawet Capello. Mozna go troche porównac do mlodego lekarza, który wyciał kilka wyrostków robaczkowych i chwile pozniej nagle samodzielnie musi przeszczepic serce. Fakt, Andrea troche za dużo miesza z tymi ustawieniami, nawet zawodnicy mogą byc skołowani i nie nadążac za trenerem, chyba tez po tej dobrej serii za bardzo zaufał drużynie i byc moze dał sobie wejść na głowe, ale jesli sie pomylił to powinien dostac szanse do wyciagniecia wnioskow i naprawy. Biorąc pod uwage w jakiej sytuacji przejął Inter: odbywa sie tzw. zmiana warty, a sadzac po kolejnych ruchach to duze znaczenie w kwestii nowych zawodnikow ma ich cena i wiek, wiec wracajac do poprzedniego porównania, on te operacje wykonuje w szpitalu polowym w samym centrum wojny. Gra jest niestety coraz gorsza i tu zawsze zwolennicy zmian będą mieli racje i jesli zapadnie taka decyzja to i trudno do Morattiego bedzie miec pretensje. Jednak w tej chwili powinien dostac wsparcia od Morattiego, przynajmniej do konca sezonu. Zreszta teraz nie zakontraktujemy nikogo poważnego, wiec w lecie znowu bedzie ta sama historia. Media w kazdej sytuacji beda go zwalniac i zatrudniac innych - taka ich rola. Nie jestem bezkrytycznym zwolennikiem Stramaccioniego, ale następny trener trafiajac do Interu będzie musiał wyeliminowac te same rzeczy i tez bedzie potrzebować czasu. Chyba, ze Inter zatrudni jakiegos cudotwórce albo wizjonera. Stramaccioni ma te przewage nad ewentualnym następnym szkoleniowcem, ze przynajmniej w teorii wie co nalezy zmienic. Warto pamiętać, ze zmiana nie musi byc wcale zmianą na lepsze, a juz gdzies tam powoli Inter balansuje na granicy smiesznosci i powagi, jako ewentualny pracodawca dla poważnych szkoleniowców.



