Ale mecz Bayernu. Swietna 1 polowa Niemcow, operowanie pilka godne najlepszych wzrocow tiki-taki, troche slabiej wychodzil pressing, ale tego Pep ich nauczy w nastepnym etapie. Martinez wdeptal w glebe Wilshera i dał mu śliniak co by sie nie męczył, doskonala zmiana Gustavo ktorego wejscie calkowicie zamknelo pochlipujacy jeszcze,dzieki bledowi arbitra, Arsenal.
Wynik 1-3 to absolutnie najmniejszy mozliwy wymiar kary. Tu powinna byc manitka jak amen w pacierzu. Ale na Alianz niewykluczam konkretnego łomotu, wszystko zalezy od humoru Niemcow.
Ogolnie, Bayern sprawia wrazenie ze to moze byc przyszly dominator w Europie, kiedy juz Barcelonie przestanie sie chciec wygrywac, Niemcy i United maja cholernie konkretne paki, chociaz i tu i tu brakuje po jednym cracku-decisivo (o Utd pisalem: Bale, co do Niemcow nie jestem pewien, juz Pep cos wymysli).
Strach wpasc na Bayern w dalszej fazie LM.



