Przegraliśmy z zespołem zdecydowanie lepszym, ale tego że nie podjęliśmy walki w pierwszej połowie, nie ogarniam.
Wilshere po meczu miał łzy w oczach. Naprawdę smutno mi się zrobiło jak widziałem tego chłopaka. Serce by oddał klubowi.
Wenger nie podał po meczu ręki Heynckesowi.
Jak się Bayernowi będzie chciało, a właściwie dlaczego by nie, to w Monachium nas rozniosą na cztery wiatry.



