Chyba ostatnio za Ryjka się tak męczyłem oglądając Barcę. Dno i pińć metrów mułu. W ataku jedynie nie zawiodła skuteczność, bo wykorzystaliśmy tyle, ile stworzyliśmy. Nie powinniśmy narzekać na sędziego, murawę etc. bo zwyczajnie naszym się nie chciało grać. Roura też za bardzo nie ogarniał (nie pierwszy i nie ostatni raz) - Allegri po prostu zniszczył nas taktycznie. Pokazał niektórym trenerom innych drużyn, że można nas pokonać, bez nadmiernej agresji czy chamstwa.
Pierwszy gol trochę przypadkowy, drugi to głównie "zasługa" Alvesa, który nie pierwszy raz w tym sezonie zostawia hektary miejsca na swojej flance, by niepotrzebnie asekurować stoperów. Trzeba przyjąć to na klatę, nie da się zawsze wygrywać. Milan był lepszy, wygrał zasłużenie. W rewanżu musimy dać koncert. Mam nadzieję, że nie zawiedzie nas skuteczność, bo z taką obroną trzeba będzie wcisnąć 4 jak nic.
Ku pokrzepieniu serc wszystkich cules
http://www.youtube.com/watch?v=HWOxJ_zm_Uk



