Brawa dla Milanu za zniszczenie Barcelony taktycznie, na nic śrubowanie rekordów w lidze ogórkowej bo gdy przychodzi się zmierzyć z rywalem o żelaznej taktyce (Celtic, Milan) jesteśmy bezradni.
Nawet jeśli pierwszy gol padł nieprawidłowo, to graliśmy taką kaszankę że aż wstyd. Nie da się wygrać LM bez trenera, bez napastników, nie stwarzając sytuacji bramkowej. Szanse w jakieś są ale w granicach 30% bo trzeba będzie zaatakować a nie ma kim. Każdy gol dla Milanu sprawia że jestesmy w ciemnej dupie.
Barcelona swoją grą dostosowała się do poziomu Szpakowskiego.



