Wlasnie co z tym Vilanova?
Na polskiej stronie Barcelony trwa ciekawa dyskusja jak wybrnac z tej patowej sytuacji.
Osobiscie uwazam ze najlepiej byloby dla Barcelony gdyby Tito podal sie do dymisji skupil sie na dochodzeniu do zdrowia a Barcelona znalazla nowego trenera. Zarzadowi Barcy po prostu nie wypada zdymisjonowac czlowieka ktory walczy z rakiem ale nie oszukujmy sie na tym poziome druzyna nie moze funkcjonowac bez trenera. Moze w lidze hiszpanskiej nawet ze sprzataczka na lawce rezerwowych siegna po tytul to w europejskich pucharach moze byc to niemozliwe.
Nawet jezeli zatrzymaja Vilanove i dociagna ten sezon do konca to jaka jest pewnosc ze za rok nie bedzie powtorki?
Sytuacja nie do pozazdroszczenia.


