Zobaczymy. Może i nie pójdziemy, bo wydaje mi się, że Wenger spanikuje i nakupi graczy i wrócimy do top4 od razu, bo Tottenham się posypie koncentrując się LM. Więc nawet odpadnięcie z top4 teraz nie musi świadczyć o tym, że będzie kierunek Liverpoolmetol pisze:Tak naprawdę Waszym jedynym rywalem jest na ten moment Tottenham, który jest w dużej mierze zależny od jednego gracza. Tutaj też może się wiele zmienić w przypadku, nie daj Boże, kontuzji. Poza tym Tottenham w ostatnich latach pod koniec sezonu zwykle puchli więc może i w tym sezonie się to sprawdzi. Don't worry. Jakoś to będzie. Może nie pójdziecie śladem Liverpoolu.
Ogólnie fajnie wszystko, że mamy kasę, ale to zdanie pogrubione kompletnie dyskwalifikuje dla mnie jakiekolwiek marzenia o jakimś świetnym transferze.. Nie rozumiem filozofii, że kupujemy albo Villę albo nikogo. A tak właśnie zrobił Wenger w grudniu... Przecież my mamy tyle braków, że nie tylko Xavi wzmocni naszą pomoc a tylko Villa nasz atak.. ale Wenger chyba tkwi w przekonaniu, że tak właśnie jest.Wenger: Teraz mamy środki na transfery
Arsene Wenger przekonuje wszystkich, że teraz już ma pieniądze, by wydawać na największe talenty w piłce - przyznaje jednak, że dalej chce rozwijać młody talent.
Wenger przyznaje, że jest w bardzo dobrej pozycji finansowej na wzmocnienia, ale przyznaje, że nie zamierza zmieniać wartości klubowych.
- W tej chwili jesteśmy w lepszej pozycji, możemy wydać jakieś pieniądze. Chcieliśmy wydać pieniądze w Święta, ale nie znaleźliśmy nikogo, kto by nas wzmocnił. Nie jest prawdą, że nie chcę wydawać pieniędzy. Na początku trzeba przyznać, że dopiero od niedawna mamy dostępne fundusze. Po drugie, w Anglii uważa się, ze każdy problem można załatwić pieniędzmi - ale to nie jest zawsze prawda. Gdyby tak było, te same drużyny by wygrywały Ligę Mistrzów co roku - powiedział Wenger.
- Uważam, że problemem nie są pieniądze, problemem jest znalezienie talentu, który wzmocni twoją drużynę. Uważam też, że klub musi być wierny swojej filozofii rozwijania młodych zawodników. Dlatego też powinniśmy sprowadzać tylko takich zawodników, którzy naprawdę nas wzmocnią - dodał.
Wengera zapytano więc, o Falcao. Zawodnik kosztuje 40 mln funtów i ma 5-letni kontrakt. Co on na to?
- Możemy to zrobić. Jeśli byłoby nas stać, nie powiedziałbym nie. Jeśli jutro znajdziemy zawodnika z absolutnego topu, to go kupimy Teraz jednak koncentruję się na Aston Villi - odparł.



