Real Madryt (zbiorczy)

Handsome Boy

Post autor: Handsome Boy » 04 cze 2005, 14:18

_Jacol_ pisze: Faszysta to byl twoj ojciec.
rzadam ostrzezenia za ten tekst!
_Jacol_ pisze:
Dlatego w czasie Wielkiej Krucjaty Iberyjskiej (1936-1939), w dniach ostatecznej rozprawy ze Złem, nie było już pobłażania. Na całym świecie podniosła się wrzawa, tak zwane "autorytety moralne", te same, które wcześniej milcząc odwracały wzrok, gdy lewica mordowała księży i zakonnice, teraz gromadnie potępiały Franco i jego nacjonalistów.

A Caudillo po prostu był skuteczny. Odpowiadał mordercom w ich własnym języku. Nie żywił przy tym złudzeń, że zło da się pokonać w białych rękawiczkach, choć odrzucał też stosowanie odpowiedzialności zbiorowej.

To fakt, wielokrotnie sprawiedliwość zamieniała się w zemstę, gdy wojska nacjonalistów odnajdywały na wyzwolonych terenach masowe groby, sprofanowane świątynie. Bywało, że bez litości wybijano wtedy wszystkich miejscowych lewicowców, bez roztrząsania ich indywidualnej winy. Aby zapobiec takim ekscesom, Franco zajął się rewizją wszystkich wyroków śmierci, wydawanych przez trybunały wojskowe. Kiedy uznał to za stosowne, darowywał życie skazańcom. Innych wysyłał jednak przed pluton egzekucyjny, a winnych szczególnie okrutnych zbrodni nakazywał dusić garotą.
Poczytaj troche historii bo nie wszystko jest czarne i biale. Katalonczycy nie sa tak swieci jak ci sie zdaje. Pozatym co Real mial zrobic ze Franco byl jego kibicem?
skad wziales az tak chamsko propagandowy tekst? z gazetki faszystowskiej?

Wróć do „Hiszpania”