Wenger sam powtarzał, że to jego pomysł, żeby mieć, cytuję, SOCJALISTYCZNY MODEL PŁACOWY. W efekcie takie Denilsony i inne gówna (przepraszam, ale mnie już szlag trafia) dostają 50 czy 60 tysięcy tygodniowo i nie mają żadnej motywacji, by grać lepiej, bo przecież zarobki są i tak świetne.
Efektem ubocznym jest jeszcze fakt, że nie da się ich potem sprzedać, a jak się wypożycza, to trzeba im płacić. I tak, za pensję Squillaciego (60 tys/tyg) do której dodamy to, co płacimy wypożyczonym Denilsonowi, Parkowi, Bendtnerowi i Djourou pewnie możnaby sklecić spokojnie pensję w okolicach 150 tys tygodniowo, jak nie nawet 200k. Bo tak mi się wydaje.
Warto też pamiętać, że Fabiański za nic nie robienie dostaje też 50k, Arszawin 75k i tak dalej...



