ale z drugiej strony w pierwszej połowie jego gra w defensywie wołała o pomstę do nieba. Przez to, że jak to Yuto ma zwyczaju "klapki na oczach i do przodu" bramkę straciliśmy. Założę się, że jakby tam był Zanetti to gola by nie było. Poza tym z 3-4 razy Milan wchodził prawą stroną jak w masło.KARNIAk_ pisze:Tak czepmy sie nagatomo ktory w ciagu calego meczu nie stracil ani jednej pilki, mial 100% celnych podan w tym wypracowana bramke i wygral wszystkie pojedynki w powietrzu w ktorych bral udzial... Jebnij sie w dekiel.
Co do Gargano - wg mnie nie wystarczy "zapier*alać" żeby zasługiwać na pierwszy skład Interu. Bo co z tego, że on dużo biega, ale podać piłki celnie nie umie - dużo pożytku z tego nie ma.



