No jeśli Cesc i Xavi grali na pigółach to chyba nie ma już wątpliwości, że Rura to totalny kretyn. Już nie ma co wspominać o tym kto siedział na ławie chociaż to tylko pogarsza ocene hiszpańskiego Gmocha (widzicie podobieństwo w wyglądzie?). Wystarczy wspomnieć, że mamy przed sobą mecz z Milanem, który trzeba wysoko wygrać bo będzie po sezonie...
To mi wszystko trąci jakąś paranoją.



