Mikel mówił, gdy podpisał kontrakt z MU, że zawsze marzył o grze w tak wielkim klubie jakim niepodważalnie jest Manchester United. Następnie, bardzo ucieszył się, gdy Ferguson zapowiedział, że zrobi na jego cześć przyjęcie. Ok. tydzień później, John niespodziewanie zniknął. Okazało się, iż jest w jakimś hotelu w Londynie. Porozmawiał z nim Kenyon z Abramowiczem w towarzystwie dwóch ruskich "karkich" i młody nigeryjczyk nagle, z dnia na dzień zmienił decyzję. Od tej pory zapragnął gry w Chelsea Londyn - w klubie z "tradycjami" i KASĄ
Pozdro


