Aleksander Dugin znany rosyjski profesor, którego książki są podręcznikami w rosyjskich akademiach wojskowych, doradca Kremla i bliski znajomy Wladimira Putina, ogólnie postać bardzo w Rosji powazana i szanowana, niedawno w jednym z wywiadów dla litewskiej prasy stwierdził, że Estonia i Łotwa (Litwy pewnie z grzeczności nie uwzględnił w końcu wywiad był dla jej prasy) to są dwa kraje które są kawałkami Rosji. Częścią Rosji. I obojętnie kto na Kremlu będzi sprawował władze czy liberałowie czy nacjonaliści to predzej czy później te kraje będą przez Rosję okupowane. I tak sie stanie.
Na pytanie kiedy się to stanie stwierdził, że jak tylko Rosja otrzyma wyraźny sygnał ze strony USA, ze te juz kompletnie mają w powazaniu co Matka Rosja robi w jej regionie świata.
I na to nikt nie zareagował! Nikt w Rosji nie zdementował tych słów, nikt nie stwierdził że ten Dugin to kompletny wariat. Dalej cieszy się pełną estymą wśród rosyjskiej elity.
Estończycy, któzy maja u sibie dodatkowo prawie 30% mniejszość rosyjską niemal srają po kostkach. To samo zresztą Finowie. łotysze troche mniej bo u nich zdaje się podobnie jak na Ukrainie pokaźna częśc społeczeństwa nawet by się ucieszyła na restytuowanie Związku Sowieckiego
Warto sobie pewne rzeczy uświadomić zamiast jak mantrę powtarzać: są USA, jest bomba atomowa, wojny nie będzie, agresja nikomu nie grozi, a jak już to talibom po drugiej stronie globu.
My bomby atomowej nie mamy, a USA borykające się z coraz większymi problemami wewnętrznymi i perspektywą Chińskiej konkurencji, też nie ukrywającej swych imperialnych zamiarów, wcale nie muszą być chętne do angażowania się w wojne z Rosją aby bronić Estoni, Łotwy, Litwy czy Polski! I opieranie swojej strategii wojskowej z jednej strony na negowaniu możliwości jakiegokolwiek konfliktu w najbliższych latach, a z drugiej na bezgranicznej i bezinteresownej wierze w pomoc Stanów Zjednoczonych to skrajna nie odpowiedzialność.
MGiggs ostatni fragment dopisałem jak już odpisałes Boromirowi, ze za 10 czy 20 lat.... I powtórzę, skoro dopuszczasz, ze za 10 czy 20 lat to kompletnie nie rozumiem czemu wyśmiewasz i oskarżasz o rusofobie osoby, które apelują aby poprawić polską obronność... troszke konsekwencji.



