Co tu w ogóle porównywać. Mecz Arsenal-Milan to zupełnie inna para kaloszy. Milan nie zaparkował autobusu przed Arsenalem i zlekceważył rywala do granic możliwości. Od pierwszej do ostatniej minuty na Camp Nou Milan będzie się bronił ile się da. Jedna bramka dla nich z kontry i pozamiatane na amen. Przebieg rewanżu na Camp Nou można już dzisiaj opisać bo nic się nadzwyczajnego nie wydarzy. Walenie łbem w mur i klepanie do bólu bez efektu. Tak będzie i nie wiem jakim optymistą trzeba być żeby myśleć, że będzie inaczej.
Barca w tym sezonie zawsze coś traci. Nawet jeśli rywale nic nie grają, to któryś geniusz odwali coś ala Alba z Sociedad.



