Strzałów było sporo i tak naprawdę to nie mieliśmy też szczęścia, bo albo leciało obok bramki, albo bronił Pawełek, albo była poprzeczka (jak przy strzale Toneva). A jak już jesteśmy przy Tonevie to ciekawe co wyniknie z jego dzisiejszego zachowania.Cris7 pisze:Chyba trochę przesadzasz z tymi okazjami. Może rzeczywiście mieliście przewagę, ale tych sytuacji wcale nie było tak dużo. Jedna Ślusarskiego i jedna Hamalainena. Ślusarski jaki jest każdy wie, więc chyba nie można się spodziewać, że pierwszą szansę od razu wykorzysta... Czyli de facto mieliście jedną setkę. Poza tym strzały z dystansu. To aż tak dużo? A tak diametralna przewaga to wynikała raczej też z tego, że przeciwnik szybko strzelił bramkę. W innym wypadku wcale nie jestem taki pewien czy przewaga w posiadaniu byłaby aż taka, bo...wy się męczycie mając piłkę i musząc prowadzić grę.lukas_k pisze:Po takim meczu niecenzuralne słowa same cisną się na usta... Jak [k****] można przeważać cały mecz, prowadzić grę, mieć tyle okazji i nie strzelić żadnego gola?



