Jest duża zależność - gra Barcelony stała się przewidywalna i Mou o tym doskonale wie jako doskonały strateg. "Klepią" piłką nie tworząc tak naprawdę większego zagrożenia dla rywala. Bez rasowych napastników nie ma bramek. Zgodzę się natomiast, iż brakuje trenera pokroju Pepe. Niemal każdy mówił, że mając takich zawodników jakich ma Barcelona przeciętny trener odniesie sukcesy. Dziś widzimy, że tak nie jest. Pepe reagował, ustawiał, żył na ławce. Widać było jednak, że chce wygrywać z drużyną. Dziś czegoś brakuje - sam zresztą mówił o tym, w krótkim wywiadzie, Dani Alves.Koper15 pisze:Myśle, że się mylisz. Nie ma tu zależności miedzy tymi dwoma czynnikami. Za Pepa posiadanie byl ogromne i byly szalone zwyciestwa.Anders pisze:To prawda, już jakiś czas temu eksperci przewidywali, że Barca będzie miała problemy z zachwianiem proporcji posiadanie piłki - zwycięstwo. Piłkarska apokalipsa.Jednak od pewnego czasu Barcelona zatraciła chęć zdobywania bramek.
Problemem Barcelony jest - brak obrony, brak ataku (tylko Messi), brak trenera z czego wynika wielka katastrofa taktyczna. W meczu z Realem w PH, zamiast grać spokojnie, nie biec hej ho do przodu, nie dawac szans na kontry, zagralismy jak amatorzy.



