Gdyby nie Calciopoli prawdopodobnie historia Juventusu i byc moze historia Seria A potoczyłaby sie zgoła inaczej. Niemniej jednak pozostawiajac gdybanie trzeba powiedzieć jasno, ze od dobrych wystepow w LM Juventusu czy Milanu statut Calcio nie wzrosnie. Owszem bedzie to mialo jakis wplyw na marke ligi, ale to zespoly apirujace do gry w Europie są motorem napedowym, dzieki ktoremu Serie A moze dziwgnac sie z kolan. Dlatego cieszą mnie dobre wystepy w LE Lazio i Interu, ale juz postawa Napoli nawiazujaca do przeszlosci i wloskich epizodow w Pucharze UEFA juz przydatna lidze nie jest. Wlasnie przez takie podejscie do tego pucharu Serie A stracila jedno miejsce w LM na rzecz Niemcow, ktorym zawsze chcialo i chce sie grac w Europie, a teraz zbieraja tego owoce.
Zespoly wloskie musza zmienic podejscie do pewnych rzeczy. Powinny byc one egosityczne i powinny myslec tylko o wlasnych korzysciach plynacych z gry w Europie. Jezeli 7 czolowych zespolów Serie A zacznie w podobny sposob myslec o wlasnych interesach w LM i LE to wtedy taka pastawa przeniesie sie na sportowy awans calej ligi, a potem byc moze po przez dobre wstepy w Europie uda sie odzyskac utracone miejsce w pucharach europejskich. Na wszytsko trzeba jednak lat, tak jak trzeba bylo ich do powolnego staczania sie na koniec stawki czolowych lig na Starym Kontynencie.
UEFA tez moze pomoc motywowac zespoly grajace w LE, ktore traktuja te rozgrywki po macoszemu. KIedys byl pomysl, aby połfinalisci tych rozgrywek mieli zagwarantowany strart w przyszlorocznej LM. To jawi sie jako bardzo dobre rozwiazanie i gdyby funkcjonowalo juz dzis recze glowa, ze Napoli graloby dalej w LE.



