WIelka szkoda, bo tą drużynę w moim mniemaniu było stać nawet na końcowy sukces w tych rozgrywkach. Ja natomiast mam satysfakcję, że wierzyłem w tą ekipę nawet wtedy kiedy nie szło i kiedy była obiektem drwin nie tylko kibiców drużyn przeciwnych
Aha - fajna postawa zawodniów, którzy okazali wprawdzie swoje wkurwienie, ale zrobili to z klasą. Plus również dla kibiców, dopingowali przez cały mecz
ps śmieszne są te gadki o niebezpiecnzym zagraniu Naniego. To Lopez też powinien wylecieć w I części, kiedy wymierzył Vidicovi cios w głowę


