Re: Real Madrid - Manchester United

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Real Madrid - Manchester United

Post autor: Morrow » 06 mar 2013, 13:32

Nigdy nie napisałem, że was ogrywaliśmy z palcem w dupie. To był wyrównany dwumecz, do momentu błędu Turka mimo wszystko jednak to my byliśmy znacznie bliżsi awansu. Pisanie, że Real nie oddałby strzału gdyby Nani nie wyleciał to oczywiście głupota, to oczywiste, że byście zaatakowali, pisałem nawet w przerwie, że jestem przekonany o tym, że Real będzie miał swoje okazje ale mimo wszystko byliście dużo dalej niż bliżej tego awansu do czasu czerwa.

Pewnie, że zejście Portugalczyka było kluczowe, nie graliśmy z Norwich tylko z Realem, w dodatku przez cały czas stawiając zasieki w obronie i każdy gracz był zaangażowany w defensywę. Staranie się wmówić, że jest jakaś wina MU bo nie był w stanie dowieźć 1:0 grając w 10 brzmi trochę śmiesznie. W sumie jak są dobrzy to nawet w 9 powinni dać radę :?
Każdy kto choć trochę grał w piłkę wie jak dotkliwą stratą grając z silnym przeciwnikiem jest granie w osłabieniu, tym bardziej kiedy ten przeciwnik atakuje. I tak w 10 ładnie wam zagrażaliśmy, wymowny jest fakt, że to Diego Lopez był nazywany graczem meczu.

A receptą na Real na ten moment nie jest tylko zmuszenie ich do ataku pozycyjnego i ograniczenie pola gry a przede wszystkim wyłączenie Xabiego. Trochę śmiesznie to brzmi w kontekście Realu ale wychodzi na to, że wobec słabiutkiej formy Higuaina i Benzemy poza Ronaldo nie macie żadnych armat i Portugalczyk nie ma odpowiedniego wsparcia. Wczoraj wystarczyło postawić zasieki, wyłączyć Alonso z rozgrywania i podwoić Ronaldo a Real okazał się bezzębny. Trochę to śmiesznie brzmi wobec nazwisk w kadrze i budżetu ale potrzebujecie ognia z przodu na wczoraj.

Rio na twitterze:
Morning....was a long night without any sleep...
I must say last night our fans done us + our club proud. Best/loudest support I've heard at ANY ground throughout my career. Thank you
Fani wczoraj faktycznie byli niesamowici.

Wróć do „Puchary Europejskie”