Tak, Freund jest asystentem.Dziwne, że nie widziałeś go wcześniej.
Co do meczu, kompletna dominacja Tottenhamu.Inter zupełnie nie wiedział co zrobić z piłką, a mimo to miał 2 setki tj strzały Alvareza oraz Palacio.Bardzo się cieszę, że w końcu przebudził się Gylfi, gdyż na Dempseya czy też Holtby'ego na tej pozycji aż żal było patrzeć.Znakomity mecz rozegrał środek pola, a w szczególności Parker.
I jeszcze jedno zapytanie.Jakim cudem Inter chce odnosić sukcesy, kiedy jedynym zawodnikiem który ogarnia jest 40-latek?



