Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Zaza » 08 mar 2013, 23:05

Paradoksalnie więcej nerwów miałem jak Milan grając w 10 miał piłkę na połowie Genou... ale wojna wygrana. Obronnie zagraliśmy jak na San Siro z Barceloną, zachowując oczywiście stosowne propozycje. Piłkarze Genou myśleli że walcząc ostro i twardo Milan wymięknie a tu dupa. Mecz slaby w naszym wykonaniu jak nic... ale walić to teraz bo chyba każdy żyje już od dawna Camp Nou


Bovo zrobił to z premedytacją. Ale ja mu się nie dziwie on gra nadal w średnich klubach mimo łatki od czasów Parmy "stopera na miarę Nesty czy Canavaro" (śmiech) a Konstant stanie za klika dni oko w oko z Messim ...


Jeśli Allegri chciał coś przećwiczyć przed Barcą to nie powiem szok, oddając grę całkowicie przećwiczył wiele to fakt. Tylko Barca nie będzie grała cały czas wrzucając piłkę na ... w tym wypadku Borriello. Również jestem w szoku że tyle piłek na 5 metr, takich penetrujących na stoperów i Milan bez strat, ba nawet zmiana Yepes - Mexes nic nie pogorszyła naszej gry. Ale druga linia zagrała max słabo, nie widoczny Rysiek, Muntari i Flamini na alibi. Z reszta Francuz miał fajnie dwie piłki gdzie się nie popisał. Ale właśnie dla takich spotkań Milan kupił Balo za 20 baniek na ligę :] Bo gdyby było cały czas 1:0 bo Genua miała by jeszcze wiarę i moc. A tu Balo (notabene w średnim meczu w jego wykonaniu i cisza.


rekinho ma racje Konstant mu obiecał bęcki a'la Messi ! Na parkingu po meczu :] Dobre walić do w łeb ! :smoke:

Plan przed Barcą wykonany w 75 % ! Jest dobrze, teraz czas na kuracje takich jak Pozzo, Boa i jedziemy na Camp Nou nic nie stracić :]

Wróć do „Włochy”