Przesadzasz, bo akurat w meczu z Tottenhamem zagrał naprawdę dobrze po wejściu. Sam się niezbyt cieszyłem na widok jego przygotowującego się do wejścia, ale ostatecznie miał duży udział w uspokojeniu gry, bo genialny Dembele co raz to przebiegał przez nasz środek.
I żeby nie było - żadnym wielbicielem Walijczyka nie jestem.



