Nie to żebym był wielkim fanem Hendersona ale jak oglądałem go za Keniego to widziałem panienkę.masacra pisze: Mam nadzieje, że klub nie sprzeda Hendersona (na marginesie, zwócił ktoś uwagę w meczu ze Spursami jak Jordan urósł w barach? Wyraźnie pracuje chłopak nad masa mięśniową co może mu tylko w przyszłości pomóc bo demonem szybkości nie był nigdy), wracając, mam nadzieję, że do spółki z Hendersonem będą w przyszłości dyktować styl gry Liverpoolu.



