Obok wspomnianych wcześniej Ben Afry, Eriksena i de Vrija monitorowani są ponoć Bruno Martins, Lazar Marković i Ashley Williams. Tego ostatniego nie chcę widzieć w Liverpoolu. Nie po tym, co pisał w swojej autobiografii na temat Luisa i swoich polowań na jego nogi. Williams to generalnie dobry zawodnik. Ma cechy przywódcze, które przydadzą się w klubie po odejściu na piłkarską emeryturę Carraghera, do tego świetnie czyta grę i może być lekiem na fatalną grę Liverpoolu w powietrzu, ale nie chcę zbędnego zamieszanie w klubie i wokół klubu. Lepiej rozejrzeć się z kimś innym. Np. Amorebieta będzie to wzięcia za darmo.
Martinsa i Markovicia nigdy nie widziałem w akcji. Na pewno Doktor chętnie coś napisze na temat tych graczy.



