Re: Nasz codzienny dreamliner

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26989
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6747

Re: Nasz codzienny dreamliner

Post autor: Boromir » 13 mar 2013, 18:29

Już wiadomo, dlaczego Angela Merkel tak ciepło wyraża się o Polsce. Jej dziadek nazywał się Kaźmierczak i pochodził z Poznania. Tak wynika z najnowszej biografii niemieckiej kanclerz.

Historia polskich korzeni Angeli Merkel to tak naprawdę historia splątanych polsko-niemieckich losów. Pani kanclerz przyszła na świat w 1954 r. w Hamburgu jako Angela Kasner. Przez lata nikt nie podejrzewał nawet, że niemiecko brzmiące nazwisko rodziny wcześniej brzmiało Kaźmierczak. Takie nazwisko nosił jej ojciec Horst urodzony w 1926 r. Gdy miał kilka lat, jego rodzice postanowili swoje nazwisko zniemczyć. Odtąd polskie korzenie stały się rodzinną tajemnicą.

Do nieznanych wcześniej informacji o rodzinie kanclerz dotarł Stefan Cornelius, szef działu zagranicznego dziennika "Süddeutsche Zeitung" i autor jej najnowszej biografii "Angela Merkel. Kanclerz i jej świat".

Z jego badań wynika, że dziadek Angeli Merkel Ludwig Kaźmierczak urodził się w 1896 r. w Poznaniu, który wówczas znajdował się w cesarstwie niemieckim. Był nieślubnym dzieckiem Anny Kaźmierczak i Ludwika Wojciechowskiego. Jego matka wyszła za mąż za Ludwika Rychlickiego. Cornelius twierdzi, że rodzina miała polskie korzenie.

Dopiero po I wojnie światowej i powstaniu wielkopolskim, gdy Poznań przyznano Polsce, Kaźmierczak jak wielu miejscowych Niemców wyemigrował w głąb Niemiec. Osiadł w Berlinie, gdzie się ożenił. Tam też na świat przyszedł dziadek Merkel.

Merkel o tym skąd pochodził jej dziadek doskonale wiedziała. - O swoich polskich korzeniach Angela zdawkowo wspominała raz w 1995 r. a raz w 2000 r. Jej słowa przeszły bez echa, choć padły m.in. w wywiadzie dla "Spiegla". Postanowiłem to sprawdzić. Doradcy Merkel w urzędzie kanclerskim długo debatowali, co się stanie, gdy Niemcy dowiedzą się o jej przodkach. Mimo to podzieliła się ze mną wiedza o dziadku i jego pochodzeniu - mówi "Gazecie " Cornelius. Jak się okazało brat kanclerz Marcus Kasner od lat bada historię rodziny. Nie udało mu się jednak ustalić dlaczego dziadek postanowił opuścić Poznań i zamieszkać w Berlinie. Nie wiadomo też dlaczego rodzina zniemczyła swoje nazwisko. Trudno mówić o przymusie , skoro doszło do tego na początku lat 30. XX w. zanim władzę w Niemczech objął Hitler.

Corneliusa interesuje wyznanie Ludwika Kaźmierczaka. Czy był protestantem, jak jego syn, który został potem ewangelickim pastorem? Czy był katolkiem i zmienił wyznanie ? - Wysłaliśmy pytanie do archiowów w Poznaniu. Może znajdziemy kolejne nieznane informacje - mówi autor.

Polskie korzenie Angeli Merkel tłumaczą szczególnie ciepły stosunek kanclerz do kraju swoich przodków. Gdy Merkel podkreślała, że jest fanką Polski, zaskoczeni analitycy tłumaczyli to jej doświadczeniami z czasów komunizmu, dobrymi wspomnieniami z jej wizyt w PRL. Teraz te słowa nabierają innego znaczenia.
:lol:

Chociaż w sumie to nic nie znaczy.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”