Ciekawe jak dzisiaj czuliby się kibice Bayernu gdyby sędzia wywalił Martineza, w sumie dzisiaj tak nie ogarniał, że bym się nawet nie zdziwił
Paradoksalnie taki mecz może podziałać na Bayern jak zimny prysznic, chyba wobec ostatnich świetnych wyników i głaskania przez wszystkich poczuli się trochę za pewnie.
Arsenal jak rok temu z Milanem, katastrofa w pierwszym meczu a w rewanżu desperacka szarża o mały włos od sukcesu. To jest jednak dwumecz.



