Bardzo mi się podobał wczoraj Koscielny, IMO najlepszy na boisku. Oby ten mecz był początkiem jego dobrej formy. Akurat pewny środkowy obrońca na końcówkę sezonu jest jak skarb. Można debatować, że sami sobie zawiniliśmy nie awansując poprzez slaby mecz w Londynie. Aczkolwiek wydaje mi się, ze gdyby na Emirates był chociażby remis to Bayern nie zlekceważyłby nas i podszedł inaczej do wczorajszego meczu i byłoby pozamiatane. W ogóle to kiedy ostatnio Bayern przegrał u siebie z angielską drużyną?


