Lewy pobił rekord wszechczasów Borussi - wbił gola w 8 meczu z rzędu.
Przy okazji idzie na króla strzelców. Mandzukic ma za silną konkurencję i za często siada na ławie, Gomeza i Huntera zmarnowały kontuzje, Kiessling gra za bardzo z drużyną, Maier po piorunującym starcie przygasł, więc nie widzę konkurenta dla Polaka.



