Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7156
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Bassu » 27 mar 2013, 18:32

Z żalem oglądałem wczorajszy mecz. Nie wiem po raz który już się nakręciłem i balon pękł tak szybko jak szybko został nadmuchany. Pierwsze wrażenie optyczne, które mi się nasuwa na myśl, to reprezentacja plus kibice. Montypython by się ucieszył. Dawno nie widziałem tak zdegustowanych kibiców drużyny narodowej, wygwizdali każdego od Bońka po Tuska. I słusznie.

Taktyka na meczu załamała mnie totalnie. Jak zobaczyłem, że Fornalik chce zagrać dwoma (DWOMA!) defensywnymi pomocnikami przeciwko kelnerom, stwierdziłem że na jednym piwie się nie skończy ten spektakl. Nie było komu ciągnąć gry, podawać, odbierać, myśleć. Ot wyszła zgraja chłopaków pokopać piłkę. Na orlikach ludzie czasem mają więcej fantazji niż nasze chłopy-topry wczoraj.

Lewanowski-Piszczek-Błaszczykowski. Wiele się już mówiło i pisało o tych ,,złotych" chłopakach. Ale żeby nie umieć okiwać piłkarza San Marino? Nie wygrać główki? Przegrać pojedynek siłowy? Dać się ,,przejść"? No to już chyba lekka przesada. Co to w ogóle za pieprzenie o tym, że jak Klopp ich zmotywuje to zagrają? To co ma powiedzieć taki np. Samuel Eto jak wraca do reprezentacji kraju? W dupach się chłopakom poprzewracało czy co? Biegali jak panienki i nie było widać nawet procenta zaangażowania z meczy Borussi. Błaszczykowski swoimi minami na trybunach też przesadzał, bo akurat by dużo jego osoba dała temu zespołowi. Lepiej klepać gębą w mediach. A dalej to już równia pochyła...

Fornalik oczywiście dołożył do tego cegiełkę. Fakt faktem, że to trener spaja zespół, motywuje i daje cenne uwagi. Pytanie za 100 pkt: JAKIEJ MOTYWACJI TRZEBA PIŁKARZOWI, ŻEBY GRAŁ DLA REPREZENTACJI SWOJEGO KRAJU NA 200%? Może po meczu warto było zapytać któregoś z piłkarzy San Marino, co? A przed meczem przed Ukrainą niby co miał im powiedzieć? To oni nie wiedzieli o co grają i dla kogo? Nie śpiewali hymnu? Więc z czym problem? Może na przykład w koszulkach Borussi by się im bardziej chciało?

Nie było taktyki, nie było sensu w ogóle liczyć że coś się w tym meczu zmieni jak się widziało ustawienie. Wstyd! Awans na MŚ to już daleka przeszłość i im szybciej ludzie to skumają tym lepiej dla ich nerwów. Mam najlepszy skład o 10 lat, a nie potrafimy się ze sobą dogadać i kolektywnie zagrać dwóch meczy na pół roku. No to trzeba czyścić. Obraniaka wysłać do szkoły, żeby się Polskiego nauczył= powołanie. Lewandowskiego odsunąć na jeden mecz, nawet za cenę gorszej jakości żeby wiedział, że nie jest świętą krową. Dać szansę młodym, wybieganym, bo wolę przegrywać 0:5 w dobrym stylu, niż patrzeć jak żelusie gadają o wszystkim tylko nie o tym, że nie umieją razem wymienić kilku podań.

Dwa plusy jakie na dzisiaj widzę to Borubar i Salamon.

A to co zrobił Fornalik Wasylowi wczoraj, to już w ogóle jest przegięcie pały. O takim przejściu do historii marzył.
Będzie hardcore jakich mało. Dobrze, że jest Zibi, bo może wrzuci kilka pomysłów z zachodu i jako jeden z nielicznych kopnie w dupę tych, którym się wydaje że sama ich obecność w reprezentacji wystarczy.

Wróć do „Polska”